kwiecień -
Noc Wielkanocna jest nocą nadzwyczajną, kiedy moc zmartwychwstałego Chrystusa pokonuje ostatecznie siły ciemności i śmierci, zapala w sercach wierzących nadzieję i radość. św. Jan Paweł II

strona główna

Newsletter
Podaj nam swój e-mail
aby być informowanym o nowościach i ważnych wydarzeniach

Aktualności

Dzień 14 - By dawać Miłość...

data wpisu: 2007-07-14

O 8.30 spotkaliśmy się w kościele "na Górce", by stamtąd przejść do klasztoru s. michalitek. Pomodliliśmy się śpiewem jutrzni i zjedliśmy - przygotowane przez siostry - śniadanie. Przy grobie służebnicy Bożej M. Anny Kaworek pomodliliśmy się o jej rychłą beatyfikację. Jeszcze tylko pamiątkowe zdjęcie przed klasztorem i pokonaliśmy ostatni już etap naszej pielgrzymki: do kościoła parafialnego, gdzie wzięliśmy udział w ostatniej wspólnej Eucharystii. Słowo Boże, właściwie było to też podsumowanie, wygłosił ks. Tomasz Wilisowski. On też dziękował wszystkim uczestnikom i dobroczyńcom. Pod koniec Mszy św. każdy ucałował Krzyż Pielgrzymkowy....


Dzień 13 - Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą!

data wpisu: 2007-07-13

Frysztak - Miejsce Piastowe 24 km

 

Jak to się stało, że to już ostatni dzień pielgrzymki - tego nie wie nikt. I kiedy minęły te dwa tygodnie - ta sprawa nadaje się chyba do archiwum X… Chcąc nie chcąc ostatni odcinek trasy Warszawa – Miejsce Piastowe jest już za nami.
Ale po kolei. Wyruszyliśmy z Frysztaka o 6.30. O dziwo, mimo sporego zachmurzenia deszcz postraszył nas tyko kilkoma kroplami. Dopiero u celu naszej wędrówki, tuż przed kościołem parafialnym w Miejscu, schłodził nasze spalone słońcem twarze. Wcześniej przeszliśmy...


Dzień 12 - Eucharystia szkołą miłości

data wpisu: 2007-07-12

Czekaj – Frysztak 39 km

Wczesnym rankiem, trudno oczom wierzyć… - mogliby zaśpiewać mieszkańcy Ropczyc na widok pielgrzymów przechodzących przez miasto. Z Czekaja wyszliśmy o 6.30.
Jeden z ostatnich dni wędrówki, a zatem nie mogło zabraknąć kilku stałych punktów dnia. Oczywiście naczelne miejsce zajęła Eucharystia, odprawiana dziś w Wielopolu Skrzyńskim. Homilię wygłosił ks. Krzysztof Poświata.
Na drugim odcinku konferencję o Eucharystii jako szkole miłości wygłosił kl. Grzegorz Krężel. Wszyscy wysłuchali jej w wielkim skupieniu.
Na odcinku Wielopole - Szufnarowa przeżywaliśmy Drogę Krzyżową...


Dzień 11 - Modlitwa pierwszym filarem miłości

data wpisu: 2007-07-11

Przyłęk – Czekaj 34 km

 

Jak grom z jasnego nieba spadła na nas wieść o tragicznej śmierci rodziców Gabrysi - jednej z sióstr pielgrzymkowych. Zginęli minionej nocy w wypadku samochodowym. Ks. Kierownik poprosił, byśmy przeżyli ten dzień w większej zadumie i pokucie. Gabrysiu! Przez cały czas pamiętaliśmy o Tobie i Twoich rodzicach. I wciąż pamiętamy.
W poważnym nastroju opuściliśmy więc Przyłęk, a niebo płakało razem z nami. Bo kiedy rano ruszaliśmy w drogę, z góry padało coś, co niektórzy nazywają "kapuśniaczkiem". Po pierwszym odcinku wszystko ustało i coraz śmielej zaczęło spoglądać na nas...


Dzień 10 - Święci nauczycielami miłości

data wpisu: 2007-07-10

Baranów Sandomierski - Przyłęk 36 km

 

Po całonocnej burzy wyruszyliśmy bez "pompy z nieba", choć z chmurką nad głową. W Woli Baranowskiej, która była naszym pierwszym miejscem postoju, przeżyliśmy Mszę świętą z kazaniem ks. diakona Krzysztofa Konopki. Potem parafianie zabrali nas do swoich domów na śniadanie.
Ogółem trasa wiodła dziś przez pola i łąki - obfite w kałuże po ulewie.
W Smyklach dołączył do nas sołtys z Zarównia i poprowadził do swojej miejscowości, gdzie pomagał w rozdzielaniu pielgrzymom obiadu. Wyszedł nam na spotkanie także ks. Marian Babula,...


Dzień 9 - Sługa Boży Jan Paweł II, apostoł wolności i miłości miłosiernej

data wpisu: 2007-07-09

Włostów – Baranów Sandomierski 36 km

 

Z Włostowa wyruszyliśmy wcześnie, bo już o 6.30. W końcu to chyba najbogatszy w trudy dzień pielgrzymki. W Klimontowie, w parafialnej świątyni uczestniczyliśmy we Mszy św., słuchając kazania ks. Leszka Kuta.
W pamięci pozostanie nam cudowny obraz Matki Bożej w sulisławickim sanktuarium, gdzie gościnnie przyjęli nas ojcowie zmartwychwstańcy. A jaki jest związek między darami Ducha Świętego i radościami Maryi? Kto wysłuchał ponad godzinnej konferencji ks. Jana Seremaka – ten wie.
Słoneczko przypaliło nas nieźle, zwłaszcza przed południem. Dopiero po...


Dzień 8 - Świadkowie Miłości Chrystusa

data wpisu: 2007-07-08

Ostrowiec Św. – Włostów 26 km

 

Ważnym punktem dzisiejszego dnia był na pewno półmetek, tuż po wyjściu z Ostrowca. Tak, tak, teraz już z górki... Przed południem wysłuchaliśmy konferencji ks. Michała Prokopiwa, w której dotknął on tematu naszej odpowiedzialności za Kościół. Opowiedział wiele wzruszających historii.
W Opatowie "wtargnęliśmy" na końcówkę Mszy św. do kościoła. Stamtąd opatowianie zabrali nas na obiad.
Po dotarciu do Włostowa i rozdaniu noclegów (kwatermistrzowie mieli niemało roboty) dwaj michaliccy neoprezbiterzy: ks. Leszek Kut i ks. Michał Prokopiw,...


Dzień 7 - Z Miłością patrzę w przyszłość

data wpisu: 2007-07-07

Rzeczniów – Ostrowiec Świętokrzyski 25 km

 

Rzeczniów pożegnał nas deszczem, choć nie tak srogim jak wczoraj. W miejscowości Sienno, w kościele parafialnym p.w. Św. Zygmunta, gorąco powitał nas ks. Dziekan. Jego słowa chyba na długo pozostaną w naszej pamięci. W Siennie uczestniczyliśmy w Eucharystii, wsłuchując się w słowo Boże wygłoszone przez ks. Tomasza Skałeckiego (pracuje w archidiecezji lubelskiej). Bonusem było kilka słów dorzuconych przez ks. Dziekana.
Temat dnia w "konferencji w drodze" przybliżył nam kolejny ojciec duchowny - ks. Mirosław Kuczała.
Obiad zjedliśmy w Sarnówku....


Dzień 6 - Miłość każdego dnia

data wpisu: 2007-07-06

Słupica – Rzeczniów 38 km

 

Co roku w Zakrzówku na szkolnym boisku piłkarskim uczestniczymy w Eucharystii, a potem gramy mecz piłki nożnej. Niestety, tym razem pogoda pokrzyżowała nam plany.
Już od pierwszych minut marszu duet "Rain&Wind" dawał się mocno we znaki. Wędrowanie w takich warunkach nie należy do przyjemności, ale skoro dobro przyjęliśmy z ręki Boga, czemu zła przyjąć nie możemy? Zresztą, cóż to za zło? Zwłaszcza, że po południu ulewa ustała i dopiero na ostatnim odcinku pokropiło nas trochę.
A zatem...


Dzień 5 - Kochać bliźniego jak Chrystus nas kocha

data wpisu: 2007-07-05

Głowaczów - Słupica 30 km

 

Doprawdy, lepszej pogody na pielgrzymkę ze świecą szukać. Ani słońca, ani deszczu dziś uświadczyć nie można było. Gruba warstwa chmur pokryła niebo i tylko momentami prześwitywało blade słońce. Ale kropla deszczu też nie spadła.
Lwią część trasy stanowiły dróżki leśne. Trzeba było pokonać także kilka strumieni. Nad jednym z nich czekał na nas pielgrzymkowy "Jan Chrzciciel", który polewał ubrane kolorowymi wianuszkami głowy braci i sióstr po raz pierwszy wędrujących w naszej Pielgrzymce.
W Puszczy Kozienickiej uczestniczyliśmy...